Prus Lalka, Tom 1 rozdział 2

- Kursa jednak spadają, a przed chwilą czytałem, że flota angielska wpłynęła na Dardanele. -To nic, wojny nie będzie. Zresztą - westchnął pan Ignacy - co nas obchodzi wojna, w której nie przyjmie udziału Bonaparte.
tłumaczenia ustne - Bonapartowie skończyli już karierę. - Doprawdy?. - uśmiechnął się ironicznie pan Ignacy. - A na czyjąż korzyść MacMahon z Ducrotem układali w styczniu zamach stanu?.
Wierz mi, panie Klejn, bonapartyzm to potęga!. - Jest większa od niej. - Jaka? - oburzył się pan. Ignacy. - Może republika z Gambettą?. - Może Bismarck?. - Socjalizm. - szepnął mizerny subiekt kryjąc się za porcelanę. Pan Ignacy mocniej zasadził binokle i podniósł się na swym fotelu, jakby pragnąc jednym zamachem obalić nową teorię, która przeciwstawiała się jego poglądom; lecz poplątało mu szyki wejście drugiego subiekta z brodą. - A, moje uszanowanie panu Lisieckiemu! - zwrócił się do przybyłego. - Zimny dzień mamy, prawda? Która też godzina w mieście, bo mój zegarek musi się spieszyć. Jeszcze chyba nie ma kwadransa na dziewiątą?.
Prus Lalka, Tom 1 rozdział 2 tłumaczenia ustne fragment 80

2008-11-07 16:55:55